Co pokazują najnowsze dane GUS z 23 lipca 2026
Najnowszy raport GUS nie pozostawia wątpliwości – zatrudnienie w firmach GUS 2026 systematycznie się kurczy. W 1 półroczu 2026 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6377,1 tys. i było o 1,1% niższe niż w analogicznym okresie ub. roku (wówczas notowano spadek o 0,8%). To oznacza, że tempo redukcji etatów w tym roku jest wyższe niż rok wcześniej.
Dane kwartalne pokazują, że spadek przyspiesza z miesiąca na miesiąc. W 1 kwartale br. spadek zatrudnienia wyniósł 0,9%, a w 2 kwartale br. 1,2%. Sam czerwiec przyniósł nieco łagodniejszy, ale wciąż wyraźny odczyt – przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw ukształtowało się na poziomie 6375,3 tys. i było o 0,9% mniejsze niż przed rokiem.
Warto podkreślić, że to już szósty miesiąc z rzędu, w którym liczba etatów w firmach rok do roku spada. Jak zauważają analitycy rynkowi, rynek pracy w Polsce wchodzi w fazę, w której liczba etatów w sektorze przedsiębiorstw powoli się kurczy, a presja płacowa pozostaje wysoka. Innymi słowy – firmy ograniczają liczbę stanowisk, jednocześnie utrzymując presję na wzrost pensji tych, którzy zostają.
Które branże tracą najwięcej
Nie wszystkie sektory kurczą się w tym samym tempie. GUS wskazuje, że najgłębsze cięcia dotyczą przemysłu wydobywczego. Spośród analizowanych sekcji najgłębszy spadek przeciętnego zatrudnienia w skali roku w 1 półroczu br. notowano w górnictwie i wydobywaniu (wyniósł 4,8%). Zaraz za nim znajduje się energetyka – mniejsze niż w analogicznym okresie ub. roku było również zatrudnienie w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gdzie spadek wyniósł 1,4%.
Kolejne miejsca na liście branż tracących etaty zajmują transport, budownictwo i przemysł – w każdej z tych sekcji zatrudnienie spadło o 1,1%. To oznacza, że problem nie ogranicza się do wygaszanego górnictwa, ale dotyka też sektorów uznawanych do niedawna za stabilne.
| Branża | Spadek zatrudnienia r/r (I półrocze 2026) |
|---|---|
| Górnictwo i wydobywanie | -4,8% |
| Energetyka (wytwarzanie i zaopatrywanie w energię) | -1,4% |
| Transport | -1,1% |
| Budownictwo | -1,1% |
| Przemysł | -1,1% |
Skala problemu widoczna jest też w danych o zwolnieniach grupowych. Według GUS 28 zakładów pracy zgłosiło zamiar zwolnienia w sumie 3,1 tys. osób – to konkretny sygnał, że część firm nie czeka na dalsze pogorszenie koniunktury, tylko już teraz planuje redukcje. Podobny trend potwierdzają wcześniejsze zgłoszenia z rynku – na koniec marca br. 177 zakładów zgłosiło zamiar zwolnienia 19,6 tys. pracowników w ramach zwolnień grupowych, co pokazuje, że proces trwa od miesięcy i obejmuje coraz więcej firm.
Warto też zauważyć, że spadki zatrudnienia idą w parze z solidnym wzrostem wynagrodzeń w tych samych sekcjach. Analitycy zwracają uwagę, że działalność profesjonalna, naukowa i techniczna oraz górnictwo i wydobywanie notują wyraźny spadek zatrudnienia rok do roku (odpowiednio -5,4% i -6,7%), przy jednoczesnym solidnym wzroście wynagrodzeń. To typowy obraz rynku, na którym pracodawcy redukują liczbę stanowisk, ale utrzymują presję płacową na tych, którzy zostają – często w segmentach wymagających wysokich kwalifikacji.
"Rynek pracy w Polsce wchodzi w fazę, w której liczba etatów w sektorze przedsiębiorstw powoli się kurczy" – podsumowują autorzy analizy rynku pracy.
Co to znaczy dla Ciebie, jeśli pracujesz w kurczącej się branży
Jeśli Twoja branża znalazła się na tej liście – górnictwo, energetyka, transport, budownictwo czy przemysł – dane GUS to sygnał ostrzegawczy, którego nie warto ignorować. Statystyka nie mówi, kiedy konkretnie Twój etat zostanie zredukowany, ale pokazuje wyraźny trend: firmy w tych sektorach systematycznie ograniczają liczbę stanowisk, a proces ten trwa już szósty miesiąc.
Największym błędem w takiej sytuacji jest czekanie z założonymi rękami na to, aż pracodawca sam poinformuje o zmianach. Zwolnienia grupowe – jak pokazują dane o 28 zakładach planujących redukcję 3,1 tys. etatów – zgłaszane są z wyprzedzeniem, ale pracownicy dowiadują się o nich często w ostatniej chwili, gdy decyzja już zapadła.
Druga pułapka to wysyłanie CV "na wszelki wypadek" w momencie, gdy branża już słabnie. W praktyce oznacza to konkurowanie z dziesiątkami innych osób z tego samego sektora, które szukają pracy w tym samym czasie – i często ciszę w skrzynce mailowej tygodniami. Dużo bezpieczniejszą strategią jest posiadanie aktywnego profilu, do którego firmy same się odzywają z konkretnymi widełkami, zamiast czekać na etat, który może się po prostu "wygasić" bez ostrzeżenia.
Zabezpiecz się, zanim zapadnie decyzja o redukcji
Dane GUS o zatrudnieniu w firmach GUS 2026 pokazują jasno – niektóre branże kurczą się z miesiąca na miesiąc, a proces ten nie wygląda na tymczasowy. Jeśli pracujesz w sektorze, który notuje spadki, warto działać zanim decyzja o zwolnieniu zapadnie bez ostrzeżenia.
Załóż profil na cenny.eu i uzupełnij swoje doświadczenie – firmy z branż, które akurat rekrutują, same się odezwą z konkretnymi widełkami. Bez wysyłania dziesiątek CV, bez czekania w niepewności. To prosty sposób, by mieć plan B gotowy zanim będzie potrzebny.
Źródła
- GUS, Sytuacja społeczno-gospodarcza kraju – Rynek pracy, 23.07.2026 r.: https://ssgk.stat.gov.pl/Rynek_pracy.html



