Praca w upały przepisy 2026 – ile stopni musi być, żeby szef musiał zareagować
Fala upałów w Polsce to nie tylko temat na small talk przy kawie. To realny problem zdrowotny dla tysięcy ludzi pracujących fizycznie – na budowie, w magazynie, w hali produkcyjnej. Problem w tym, że wielu pracowników fizycznych po prostu nie znaja swoich praw i cierpi w milczeniu, bo nikt im nie powiedział, że coś im się należy.
Zacznijmy od podstaw. Obowiązujące przepisy BHP nie określają jednej "temperatury maksymalnej", przy której praca staje się zabroniona. Z prawa wynika, że w tej chwili pracodawca jest zobowiązany jedynie do zapewnienia napojów pracownikom, gdy temperatura w pracy przekracza 28 stopni Celsjusza w pomieszczeniu oraz 25 stopni w otwartej przestrzeni. To jedyny "twardy" próg zapisany w przepisach – reszta zależy od dobrej woli firmy.
Dokładniej, obowiązek dostarczenia napojów obejmuje sytuacje, gdy praca odbywa się w warunkach gorącego mikroklimatu, charakteryzującego się wartością wskaźnika obciążenia termicznego (WBGT) powyżej 25 stopni C, przy pracach na otwartej przestrzeni przy temperaturze otoczenia poniżej 10 stopni C lub powyżej 25 stopni C, przy pracach związanych z wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny. Co ważne, obowiązek zapewnienia zwykłej wody pitnej wcale nie zależy od pogody – obowiązek zapewnienia wody dotyczy każdego pracownika zatrudnionego na umowę o pracę, obowiązuje przez cały rok, niezależnie od pory roku i warunków atmosferycznych, stanowi absolutne minimum BHP. Upał dodaje do tego jedynie obowiązek napojów chłodzących i profilaktycznych.
Poza wodą, resort pracy przypomina, że firma powinna dziś zapewniać znacznie więcej niż minimum: już dziś firma powinna zapewniać m.in. wodę zdatną do picia lub inne napoje, chłodniejsze miejsca odpoczynku, dodatkowe przerwy, ochronę przed słońcem i rozwiązania ograniczające skutki wysokiej temperatury. Problem jest jeden – to są rekomendacje, nie sztywny nakaz z sankcją za każde niedopełnienie.
| Sytuacja | Próg temperatury | Co się należy dziś |
|---|---|---|
| Praca w pomieszczeniu | powyżej 28°C | zimne napoje, zalecane przerwy |
| Praca na otwartej przestrzeni | powyżej 25°C | zimne napoje, osłona od słońca (zalecana) |
| Gorący mikroklimat (WBGT) | powyżej 25 | napoje z solami mineralnymi i witaminami |
| Od 2027 (projekt, jeszcze nieobowiązujący) | 35°C w pomieszczeniu / 32°C ciężka praca na zewnątrz | możliwość wstrzymania pracy |
Warto dodać: w tle pozostaje projekt nowych przepisów, który po raz pierwszy w historii ma wprowadzić maksymalne temperatury pracy i możliwość czasowego wstrzymania pracy przy 35°C, ale najnowsza wersja przewiduje, że rozporządzenie miałoby zacząć obowiązywać 1 stycznia 2027 r. Do tego czasu obowiązują stare, dużo bardziej ogólne reguły.
Co grozi firmie za brak zapewnienia warunków – kontrole PIP i kary
Latem 2026 temat nie jest już tylko teoretyczny. "Wysokie temperatury sprawiają, że praca w upalne dni jest dużym wyzwaniem dla pracowników, a upał może mieć negatywne konsekwencje zdrowotne" – wskazała we wniosku do Głównego Inspektora Pracy minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, zwracając się o kontrole pracodawców, czy przestrzegane są przepisy Kodeksu pracy. Efekt? PIP ma przeprowadzić więcej kontroli u pracodawców, sprawdzając, jak pracodawcy chronią pracowników przed upałami.
Za co można dostać karę? Przede wszystkim za brak wody. Zgodnie z art. 283 § 1 Kodeksu pracy, odpowiedzialność za naruszenie przepisów BHP grozi karą grzywny od 1 000 zł do 30 000 zł. Kontrola inspektora nie kończy się tylko na papierze – inspektor PIP może wydać nakaz natychmiastowego usunięcia naruszenia – czyli zapewnienia tego, czego brakuje, na miejscu. Jeśli sprawa trafi na drogę sądową, konsekwencje bywają dużo poważniejsze – sąd może nałożyć na pracodawcę karę za brak wody dla pracowników w wysokości nawet 30 tys. zł.
A co z brakiem klimatyzacji czy chłodu? Tu prawo jest bardziej liberalne dla pracodawców. Jak podkreśla prawnik cytowany w mediach: o ile zapewnienie przez pracodawcę swoim pracownikom wody jest rzeczywiście, w określonych przypadkach, obowiązkiem pracodawcy, to w naszych przepisach nie ma takiego obowiązku jak zapewnienie pracownikom chłodu. Firma nie musi więc montować klimatyzacji – musi natomiast reagować, gdy warunki zaczynają zagrażać zdrowiu lub życiu. Pracodawca, w określonych sytuacjach, kiedy temperatura w danym pomieszczeniu czy na zewnątrz uniemożliwiają świadczenie pracy, czy zagrażają bezpieczeństwu, czy zdrowiu pracownika, ma obowiązek odsunąć takiego pracownika od wykonywania pracy. Dodatkowo, na podstawie kodeksu pracy, jeśli warunki pracy zagrażają zdrowiu lub życiu, pracownik ma prawo odmówić wykonywania obowiązków – również w przypadku skrajnych upałów.
Budowa, magazyn i hala produkcyjna – różne obowiązki wobec pracowników
Nie każde stanowisko traktowane jest tak samo, bo przepisy odnoszą się do konkretnych warunków, a nie do samej "pory roku".
Budowa i praca na otwartej przestrzeni. Tu obowiązuje niższy próg – 25°C. Do tego dochodzi wysiłek fizyczny, który – zgodnie z regulacją o napojach profilaktycznych – sam w sobie generuje obowiązek dostarczenia napojów niezależnie od temperatury otoczenia, jeśli wydatek energetyczny na zmianie jest wysoki. Osłona od słońca (namioty, zadaszenia) jest wymieniana wśród rekomendowanych rozwiązań, ale – jak przy klimatyzacji – nie jest odrębnie sankcjonowana konkretną karą, jeśli firma jej nie zapewni.
Magazyn. Tu sytuacja zależy od tego, czy jest to hala ogrzewana/chłodzona, czy nieklimatyzowany blaszak, w którym latem temperatura łatwo przekracza 30°C. Obowiązuje próg 28°C dla pomieszczeń zamkniętych – po jego przekroczeniu napoje chłodzące są obligatoryjne. Jeśli w magazynie dodatkowo panuje "gorący mikroklimat" liczony wskaźnikiem WBGT, próg obowiązku napojów wzbogaconych o sole mineralne wynosi już 25°C.
Hala produkcyjna. Tu dochodzi dodatkowy czynnik – ciepło generowane przez maszyny, piece czy linie technologiczne, które może utrzymywać wysoką temperaturę niezależnie od pogody na zewnątrz. Przepisy mówią ogólnie, że w pomieszczeniach pracy należy zapewnić temperaturę "odpowiednią do rodzaju wykonywanej pracy" – co w praktyce oznacza, że hale z urządzeniami grzewczymi powinny mieć wentylację lub inne rozwiązania kompensujące, niezależnie od tego, czy akurat jest fala upałów.
W każdym z tych trzech przypadków wspólny mianownik jest jeden: przepisy dają pracownikowi kilka konkretnych, "twardych" praw (woda, w niektórych przypadkach napoje profilaktyczne, prawo do odmowy pracy w skrajnym zagrożeniu), a resztę – klimatyzację, dodatkowe przerwy, skrócenie zmiany – pozostawiają dobrej woli szefa. To właśnie tu rodzi się największa różnica między pracodawcami: jedni traktują upał jako pretekst



