Ustawa o zatrudnianiu cudzoziemców 2026 – co się zmieniło i dlaczego to ważne dla Ciebie
Jeśli pracujesz fizycznie – w magazynie, na budowie albo w produkcji – to zmiany w przepisach o zatrudnianiu cudzoziemców dotyczą Cię bezpośrednio. Nowe prawo nie tylko upraszcza formalności dla firm, ale realnie zmienia to, jak szeroko pracodawcy mogą szukać rąk do pracy poza polskim rynkiem. A to ma wpływ na to, jak wygląda konkurencja o etaty i na jakich warunkach firmy w ogóle proponują pracę.
Nowa ustawa – kiedy weszła w życie i co reguluje
Ustawa z dnia 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw – od 1 czerwca 2025 r. zastąpiła dotychczas stosowaną ustawę o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Celem nowej regulacji jest ograniczenie nadużyć, usprawnienie procedur dotyczących powierzania pracy cudzoziemcom, zmniejszenie zaległości w załatwianiu spraw przez urzędy oraz pełna elektronizacja takich postępowań.
Od 1 grudnia 2025 r. weszły w życie akty wykonawcze do tej ustawy – podniesiono opłaty od oświadczenia o powierzeniu pracy i od wniosku o wydanie zezwolenia na pracę ze 100 do 400 zł, a Gruzję wykreślono z katalogu państw objętych uproszczoną procedurą oświadczenia. Na początku 2026 r. proces cyfryzacji ruszył dalej – 1 stycznia 2026 r. weszła w życie ustawa z 21 listopada 2025 r. o zmianie ustawy o cudzoziemcach, wprowadzająca wyłącznie elektroniczne składanie wniosków, a proces cyfryzacji procedur objął też elektroniczne wnioski o zezwolenie na pracę.
Zniesiony test rynku pracy – kluczowa zmiana dla pracowników fizycznych
To jest zmiana, która najbardziej dotyka konkurencję o stanowiska. Pracodawca nie musi już przeprowadzać tzw. testu rynku pracy – od 1 czerwca 2025 r. zniesiono obowiązek potwierdzenia przez urząd pracy, że na dane stanowisko nie ma odpowiednich kandydatów spośród zarejestrowanych bezrobotnych. Wcześniej ten dokument, tzw. informacja starosty, stanowił potwierdzenie, że na lokalnym rynku pracy nie ma osób bezrobotnych lub poszukujących pracy, które pracodawca mógłby zatrudnić – i był w większości przypadków wymagany przed uzyskaniem zezwolenia na pracę.
W praktyce oznacza to, że firma może szybciej i bez dodatkowej biurokracji sięgnąć po pracownika z zagranicy, nie musząc najpierw formalnie "udowadniać", że nie znalazła nikogo na lokalnym rynku.
Uproszczenia i elektronizacja dla pracodawców
Ustawa wprowadziła też inne ułatwienia po stronie firm:
- Pełna elektronizacja – oświadczenia i wnioski o zezwolenie na pracę sezonową muszą być składane przez portal praca.gov.pl, a dokumenty złożone w innej formie pozostają bez rozpoznania.
- Zniesiony został obowiązek uzyskania informacji starosty.
- Pracodawca może ubiegać się o zezwolenie dla cudzoziemca tylko, jeżeli wymiar czasu pracy nie jest niższy niż 1/4 etatu.
Jednocześnie ustawa zaostrzyła kontrolę i sankcje – to ważne, bo pokazuje, że państwo chce uszczelnić system, nie tylko go rozluźnić. Wysokość kary grzywny jest ustalana proporcjonalnie do liczby nielegalnie zatrudnionych pracowników, a zmienione przepisy podwyższają kary za nieprawidłowości do kwot od 3000 do 50 000 zł za każde wykryte naruszenie (wcześniej od 1000 do 30 000 zł łącznie). Dodatkowo inspektor pracy może nałożyć mandat bez udziału sądu, do 10 000 zł, a Państwowa Inspekcja Pracy i Straż Graniczna mogą przeprowadzać kontrole bez uprzedniej zapowiedzi.
Na horyzoncie są kolejne zmiany. W 2026 roku planowana jest nowelizacja przepisów, która może uprościć procedury dla obywateli wybranych państw trzecich wysokorozwiniętych, przewidująca odejście od obowiązku uzyskiwania zezwolenia na pracę w niektórych przypadkach i zastąpienie go uproszczonym modelem notyfikacyjnym. W materiałach dotyczących projektu pojawiają się m.in. Japonia, Kanada, USA, Korea Południowa i Wielka Brytania – obywatele tych państw mogą w przyszłości zostać objęci prostszą ścieżką dostępu do polskiego rynku pracy.
Jak to wpływa na stawki i dostępność stanowisk fizycznych (magazyny, budowa, produkcja)
To jest sedno problemu dla każdego, kto szuka pracy w magazynie, na budowie czy w hali produkcyjnej. Zniesienie testu rynku pracy oznacza, że pracodawca ma dziś realnie szerszy i szybszy dostęp do kandydatów z zagranicy niż jeszcze rok temu. Nie musi już czekać na formalne potwierdzenie, że "nie ma Polaków na to stanowisko" – może od razu równolegle rekrutować lokalnie i za granicą.
Dla firm to ułatwienie logistyczne. Dla osoby szukającej pracy fizycznej to sygnał, że pula kandydatów, z którą konkurujesz o dane stanowisko, może być większa i bardziej zróżnicowana niż wcześniej – a to naturalnie wpływa na to, jak pracodawcy podchodzą do proponowanych stawek.
Dlaczego znajomość realnych widełek jest teraz kluczowa
Tu pojawia się realny problem: skoro firma ma szerszy dostęp do rynku pracy, łatwiej jej "



